
,,Człowiek zawsze może wstąpić na lepszą drogę - póki żyje"
MISJA
Przez uczestnictwo w Grupie uczymy się i poznajemy „siebie”, uczymy się współpracy, uczymy się komunikować z najbliższymi, z innymi. Pracujemy nad własną uczciwością, wrażliwością i tolerancją w stosunku do innych osób, osób również z innymi poglądami, ocenami, spostrzeżeniami. Stajemy się otwarci, pewnie kroczący po ziemi i walczący ze swoimi słabościami. Przede wszystkim jednak jesteśmy ukierunkowani na jeden cel. Tym celem jest stawanie się lepszym. Bycie lepszym człowiekiem to bycie dobrym… Dobrym dla siebie, dla członków własnej rodziny. Dla innych. Uczymy się tego by pomagać i wspierać innych. Na różnych płaszczyznach życia. Bycie dobrym to również prawdziwe i szczere przebaczanie innym. W słownikach znajdziemy wiele synonimów „dobra”, które jest określane poprzez m.in. życzliwość, serdeczność, szlachetność, dobrotliwość, łaskawość, wielkoduszność, ciepło itd.
Każdy z nas zastanawia się co jest dobre a co nie w sytuacji kiedy nie jesteśmy pewni tego czy to co robimy będzie odpowiadało Bożej Woli. Może wiele z takich dylematów zakończy się ostatecznie błędnym podjęciem decyzji. Może wpłyną one na to, że omawiana droga do zmiany na lepsze znacznie się wydłuży. Cytując założyciela Grupy Męskiej Vera Virtu - Ojca Dariusza Szymaniaka OFM w myśl prawd zawartych w Piśmie Świętym: „Kto przemienia naprawdę swe serce czyniąc je dobrym ten buduje dom na skale. W chwili trudnej nie będzie bowiem musiał zastanawiać się co czynić – podpowie mu serce. W chwilach trudnych myślenie bywa utrudnione, ale jeśli serce jest dobre, to człowiek bez zastanowienia zawsze postąpi dobrze. A to jest ważne…” Każdy z nas może doświadczać dobra i go czynić poprzez wykorzystanie jednej ważnej i ciągle kształtowanej umiejętności. Możemy być pewni, że przede wszystkim będzie to wspomniana umiejętność prawdziwego przebaczania. Dalej dobrem możemy określić to co robimy bezinteresownie dla innych, dla potrzebujących, dla nieznajomych i dla członków całej rodziny. Każda pomoc, każde wsparcie, poświęcony czas, dobre słowo, uczynek, pomoc finansowa jest tym co jest zgodne z wolą Bożą. Ważne jest to aby realizacja tego była od serca i z uczuciem satysfakcji, spełnienia, szczerej radości z niesienia takiej pomocy. Cecha prawdziwego mężczyzny i prawdziwej jego siły – to ciągła praca nad tym by stawać się dobrym, lepszym. Stawać się lepszym każdego dnia, lepszym niż dnia poprzedniego, niż jest się dzisiaj. To jest jeden z najważniejszych celów współczesnego, mężczyzny. W tym wypadku można odnieść się dosłownie do słów wybitnego Polaka, pisarza Henryka Sienkiewicza: „Człowiek zawsze może wstąpić na lepszą drogę – póki żyje”.
Mając możliwość bycia, uczestnictwa i współtworzenia Grupy Męskiej VERA VIRTU tworzymy podwaliny zmian w każdym z nas. Zmian dotychczasowych przyzwyczajeń, niekiedy również dotychczasowego wygodnego i leniwego stylu życia. Niekiedy nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że żyjemy w hipokryzji również w najbliższym otoczeniu- wokół siebie i własnej rodziny. Jesteśmy fałszywi, dwulicowi, niespójni. W codziennym życiu jesteśmy pełni chaosu co definitywnie wpływa nie tylko na złe relacje z najbliższymi, z rodziną i innymi ludźmi ale przede wszystkim na złe relacje z Bogiem. Brak pokory, niecierpliwość, męska duma, własne „ego” skutecznie pogarszają te relacje. Znacznie utrudniają dokonywanie wewnętrznych, pozytywnych przemian w każdym z nas. Ojciec Dariusz wskazuje kilka przykładów, które mogą pomóc w identyfikacji tego co robić by życie nie zgubiło się w bałaganie współczesnego świata: „Są trzy sposoby, które pozwalają nam zachować dobro w sobie:
Odsuwam się od wydarzeń, które są niebezpieczne, które mogą mnie zniszczyć lub mi zaszkodzić. Mamy prawo być nieobecny tam, gdzie wydarza się zło.
Walka ze złem. Aby ją podjąć trzeba być wewnętrznie mocnym. Mocnym wewnętrznie jest człowiek wtedy, kiedy Bóg w nim mieszka. Często to Bóg walczy za nas i w nas. Taki wewnętrzny świat oprze się bałaganowi świata zewnętrznego.
Ofensywa dobra. Jestem mocny i niosę tę moc tym, którzy spacerują po marginesie życia…”
To tylko niektóre wskazówki na dobre, lepsze funkcjonowanie we współczesnym świecie. Ważne jest to by zrozumieć, że zmiany muszą się dokonywać w pierwszej kolejności w każdym z nas z osobna. Zasadą niech będzie to, że ZACZYNAM OD SIEBIE. Swoim życiem, postępowaniem muszę dawać przykład dzieciom, rodzinie, bliskim, znajomym. Dalej mogę wpływać na otoczenie – to musimy robić, taką mamy możliwość będąc członkami Męskiej Grupy VERA VIRTU.
Jesteśmy twórcami PRAWDZIWEJ, a nie wirtualnej męskiej rzeczywistości. Poważne refleksje, zastanowienie się nad swoim dotychczasowym życiem, nad sytuacjami w których się znaleźliśmy, dają nam ogromy materiał do analizy. To dzięki niej możemy uzmysłowić sobie, że nic nie było i nie jest dziełem przypadku, zrządzeniem losu. To wszystko ma wpływać na prawidłowe zrozumienie tego, czego oczekuje od nas Bóg. I to właśnie ma wpływać na prawdziwy z Nim dialog. Radość działania na chwałę Bożą, na rzecz innych, najbliższych uświadomi nam prawdę zawartą w Piśmie Świętym: Możemy dużo i… jeszcze więcej, bo możemy wszystko z Tym, który nas umacnia…